6 października 2014

K jak kreatywna. Niedziela nie musi być nudna.


 Chodź pomaluj mój świat
"Więc chodź, pomaluj mój świat
Na żółto i na niebiesko,
Niech na niebie stanie tęcza
Malowana twoją kredką.
Więc chodź, pomaluj mi życie,
Niech świat mój się zarumieni,
Niech mi zalśni w pełnym słońcu,
Kolorami całej ziemi."

Kiedy boli głowa...
I żeby nie było tak tez zrobiłam. Plan w głowie miałam już od dawna tylko oczywiście wieczny brak czasu.  Wczorajsza niedziela była piękna, bezchmurne niebo, piękna słoneczko....a mnie głowa łupała jakbym miała kasa. Mililitra alkoholu nie wypiłam....paskudne było za to ciśnienie. Jedna, druga tabletka nie pomogły. Na dodatek mały mój cały zasmarkany. Kaszel też go nie oszczędza. Podaję mu syrop z sosny i miód malinowy, co by mu ulżyć. Ja nie miałam zbytnio ochoty na spacery, nie z tym bólem głowy. Wygoniłam moich na spacer, musiałam chwilę pobyć w ciszy. Wtedy zaczęłam malowanie :)


W zeszły weekend moi rodzice pojechali do Ikei więc poprosiłam by kupili mi tam farbki dla Gabrysia, pojemność duża i rozsądna cena. Kilka razy kupiłam farbki plakatowe w marketach i po otwarciu połowa to kamień ;/ a do tych z Ikei jakoś mam zaufanie. Z resztą rolka papieru tez jest godna uwagi i polecenia. Starcza u mnie na rok malowania i bazgrolenia. 


Sposób na brudne ściany 

Jak to w pokoju dziecka bywa ściany się brudzą, same oczywiście :) Na szczęście nie wpadł mam nadzieje, że nie wpadnie na pomysł malowania po ścianach. Wie, że ma do tego specjalne wyznaczone miejsce i grzecznie się tego trzyma...chwilo trwaj wiecznie. Poprzecierałam to szmatką jakieś plamy nie wiem nawet od czego. Smugi zostały. Szlag jasny mnie zaraz trafi, patrzeć nie mogę i staram się nie patrzeć. 


Ulubiona baja...

Świnka Peppa. Nie wiem co dzieci w tej bajce widzą dzieci. Ale przynajmniej jest łagodna i bezpieczna więc pozwalam młodemu na oglądanie. Moje pierwsze skojarzenie gdy zobaczyłam pierwszy raz na oczy tę postać? Toż to wielki penis zamiast głowy...no chyba, że ze mną coś jest nie tak. Do dziś tak mnie się to kojarzy i koniec nie umiem inaczej. 


Szkic

To podstawa. kredki do ręki i jedziemy z tym koksem. Oby wyszło chociaż troszkę proporcjonalnie aaaaaa i oby farb starczyło. Obeszło się bez problemów. Takiego rozpędu dostałam, że w 1.5 godziny się wyrobiłam ze wszystkim. dziecku ponoć się podoba, tak mówi. Nie wiem tylko na jak długo. Jak coś mam jeszcze 2 ściany :)



A Wam jak się podoba?







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za komentarz.

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)

Miłego dnia.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...