31 grudnia 2014

Omlet.


SKŁADNIKI:
  • 1 jajko
  • 3 białka
  • 1 łyżka odzywki białkowej
  • 1 łyżka kakao ciemnego gorzkiego
  • 3 łyżki siemienia lnianego
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 4 łyżki jogurtu naturalnego
  • jabłko

 PRZYGOTOWANIE:
Wszystkie składniki oprócz jabłka mieszamy ze sobą i wlewamy do misy miltocookera. Na wierzch kładziemy pokrojone jabłko (plasterki i na pół). Zamykamy pokrywę. Ustawiamy CAKE i czas 30 minut.

Gotowego i ostudzonego omleta posypałam cynamonem i mieszanką (pestki dyni, słonecznik i pinia).




29 grudnia 2014

Jak przetrwać zakupy w sklepie z dzieckiem które już chodzi?


Zakupy z dziećmi naprawdę mogą być bardzo przyjemne. Należy tylko dobrze je zaplanować i zapewnić naszemu maluszkowi jak najwięcej atrakcji, by po prostu nie okazały się one dla niego nudne.


Przedstawię Wam moje 10 złotych zasad. – jak to wygląda w realu….hmmm.. bywa różnie. Ważne, że mam plan J

1. Zrób listę zakupów

Bez listy już od bardzo dawna nie ruszam się z domu. Po 1 zaoszczędza mi to mnóstwo czasu, bo tworząc taka listę rozpisuję ją już mniej więcej regałami w sklepach lub produktami. Wtedy po prostu idę jednym ciągiem nie musząc wracać na początek trasy w sklepie. Po 2 pomyślicie sobie, że wariatka ze mnie, ale ja po prostu lubię mieć poukładane. Wiąże się to z tym, że bez listy próbując jednocześnie przypominać sobie, czego jeszcze bym  potrzebowała, a koncentrowanie się nad opieką mojego syna to mogłoby zakończyć się to tragicznie dla mnie i dla niego. Dlatego osobiście  uważam, że przed wyjściem warto zrobić listę zakupów i obrać jak najbardziej odpowiedni i realny plan działania. Warto też przemyśleć kwestię wyboru sklepów, ja tak robię. W większości już nas znają głównie w tych osiedlowych i to ułatwia robienie zakupów, gdy personel czasem z własnej woli zabawi dziecko podczas gdy ja muszę zapakować te zakupy w reklamówki J

2. Wybierz odpowiednią porę

„Jeżeli chcesz, aby zakupy przebiegły bez większych komplikacji, wybierz się na nie, gdy dziecko będzie miało dobry humor. W większości przypadków lepiej zabrać malucha do supermarketu rano, a nie po południu. Gdy dziecko jest marudne, nie wyciągaj go do sklepu nawet w najpilniejszej potrzebie.”- bla bla bla…. Tak mogłam robić gdy nie pracowałam i miałam do dyspozycji cały dzień. Łatwo doradzać, gorzej plany realizować. Ja zakupy robię z dzieckiem wieczorem lub po pracy. W weekendy owszem wyruszam rano przed drzemką małego, a taką zwykle ma koło 11:30-12:00. Pora dnia jak dla mnie nie ma znaczenia bo jak dziecko ma być humorzaste to i tak będzie. Także ten…. Tutaj jak komu pasuje J

3. Obserwuj dziecko

„Zwracaj uwagę na dziecko, a w szczególności na wszelkie oznaki zniecierpliwienia czy znudzenia. Czasem drobna skarga, taka jak „chcę jeść”, może oznaczać, że czas wracać do domu. Jest to absolutnie konieczne, gdy młody człowiek zacznie się złościć”. – bez przesady. Nie żyję pod dyktando dziecka. Nie ma możliwości by wyszło z domu głodne. Nawet jak jest odbierany z przedszkola przez męża czy którąkolwiek z babć to dostaje coś do jedzenia. Gdy czas nam się przedłuża to po prostu podaje mu kawałek bułki, rogala czy też innej rzeczy by chociaż na chwilę zaspokoić jego głodek i dokończyć w miarę spokojnie zakupy. Nie wyobrażam sobie sytuacji abym robiła zakupy i nagle zostawiła wszystko w pi…du i leciała niczym F16 do domu podać dziecku miseczkę zupki.

4. Stawiaj sobie realne cele

„Ogranicz czas zakupów do około godziny. Pamiętaj, że małe dziecko nie ma tyle siły co dorosły. Uprzedź je także, ile czasu będziecie spacerować po galerii – w ten sposób będzie wiedziało, czego się spodziewać”.- Ogranicz czas? Jak? Jaki mam wpływ na korki? Kolejki w sklepie? Staram się robić zakupy w miarę możliwości szybko, ale bez zegarka w ręku. Małe dziecko? Tzn…jakie? Śmieszą mnie takie porady pseudo ekspertów, zwykle takich którzy sami dzieci nie mają. Z dzieckiem nie mam potrzeby latania po galerii, sama tego nie lubię. Wkurza mnie ten tłum ludzi wałęsający się bez celu. Jak mam potrzebę aby się tam wybrać to dziecko zostaje z tatusiem lub u babci, i ja załatwiam co mam załatwić, a są to zwykle zakupy odzieży dla mnie. Dla dziecka kupuję bez niego bo wiem jaki ma rozmiar i wolę zakupy online. Nienawidzę galerii. Od rana do nocy wieczny brak miejsc parkingowych, przepełniona, „bydło” przy stanowiskach gastronomicznych. Unikam takich miejsc. Dla mnie to żadna przyjemność.

5. Negocjuj

Przed prawie każdym wyjściem z domu staram się ustalać pewne warunki naszej „współpracy”. W zamian za dobre sprawowanie możemy obiecać dziecku jakąś nagrodę.  Nie jest związane z kupowaniem mu zabawek, ale np. umówienie się z dzieckiem, że za dobre zachowanie otrzyma ciastko „zdrowe”, jakiś smaczny deser lub obejrzy jedną bajkę więcej niż zwykle. Czasami te opcje działają, a czasem pod koniec zakupów kupię młodemu Kinder niespodziankę i jest zadowolony i ja również.

6. Wymyślaj zabawy

Idealnym a wręcz doskonałym  patentem na rozrywkę podczas zakupów jest zabawa. Na czym ona polega? A no np. na odnajdywaniu produktów, nauce kolorów. Staram się wybierać sklepy z których mają małe koszyczki dla dzieci. To bardzo pomaga ponieważ mówię synkowi, że jest już duży i musi zrobić zakupy dla mamusi. Wtedy chodzi i zbiera owocki do koszyczka.

7. Bądź asertywna

Naucz się mówić „nie”. Bo podczas zakupów i tak następuje ten moment gdy dziecko wypatrzy sobie jakąś rzecz i uprze się jak osioł by ją mieć. Nie ma bata nie dajemy się zmanipulować. Możemy zaproponować dziecku aby tę rzecz dodało do listy swoich pragnień np. list do mikołaja, lista pomysłów na prezent urodzinowy. Lub po prostu starać się jasno i wyraźnie wytłumaczyć dziecku, że nie jest to zakup konieczny i inne zamienniki znajdziemy w domu. Jedno jest pewne, zaciskamy zęby i staramy się nie dać wyprowadzić z równowagi.

8. Myśl pozytywnie

Dzieci mają tę zdolność, że skutecznie i doskonale wyczuwają emocje innych ludzi, dlatego jeżeli tylko uda nam się nastawić swoje nastawienie na jak najbardziej pozytywne możemy być pewni, że osiągniemy upragniony sukces. Nie zamartwiajmy się na zapas. Nie warto.

9. Zabawka

Niech dziecko weźmie ze sobą jakąś ulubioną „małą” zabawkę. Taką, która jest poręczna. U nas sprawdza się breloczek, który mogę podpiąć pod zamek w kurtce lub w bluzie J

10. UŚMIECH MAMO I TATO !!!

Niech nie znika z Waszych twarzy. Uśmiech i rozmowa z dzieckiem to podstawa. Na każde pytanie jest odpowiedź.



TEN TEKST ZNAJDZIECIE TAKŻE TUTAJ :)

Duszona wołowina z pomocą Multicooker Redmond

Z góry przepraszam za jakość zdjęć, a raczej za ich formę czyli narzucony filtr "starego zdjęcia". Robiłam je w totalnej ciemności w świetle żarówkowym i w oryginalne wyglądały jeszcze bardziej tragicznie. Nie miałabym i tak okazji aby sfotografować to danie za dnia. Idąc do pracy jest ciemno i jak wracam też jest ciemno. Także mam nadzieje, że mi wybaczycie.


SKŁADNIKI:
800 g wołowiny (karczek wołowy)
3 duże cebule
1 bardzo duża marchewka
4 ząbki czosnku
1 czerwona papryka
1 papryczka chilli
2 listki laurowe
3 ziarenka ziela angielskiego
3 ziarenka owoców jałowca
świeżo zmielony pieprz
sól himalajska
1 czubata łyżka papryki mielonej ostrej
700-800 ml wody
1 łyżka oliwy z oliwek
1 łyżka lubczyku

PRZYGOTOWANIE:
Mięso obmywamy i kroimy na kawałki (kostki takie na 1.5-2cm). Warzywa myjemy. Cebulę pokroiłam w krążki. Marchewkę obrałam i pokroiłam w plasterki. Chilli posiekałam. Paprykę pokroiłam w kostkę. Wszystkie składniki umieściłam w misce multicookera. Ustawiłam opcję STEW i czas gotowanie 2 godziny i 10 minut.

Oryginalny przepis znajdziecie o TU! TU! TU!


Mięso wyszło cudownie miękki i rozpływające się w ustach <3




28 grudnia 2014

Zupa krem brokułowa z kaszą jaglaną. Multicooker REDMOND


SKŁADNIKI:
  • 1 porcja rosołowa
  • 1.5 l wody
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • 3 listki laurowe
  • włoszczyzna (marchewka, seler, pietruszka, cebula, kawałek kapusty włoskiej, natka pietruszki, por)
  • 450-500 g brokułu 
  • pieprz (świeżo zmielony)
  • 1 łyżka suszonego lubczyku


PRZYGOTOWANIE:
Mięso obmywamy wodą. Przekładamy do misy multicookrea. Zalewamy wodą. Dodajemy umyte, obrane i pokrojone w kostkę warzywa. Brokuły odkładamy na bok. Dodajemy przyprawy (liście, ziele i lubczyk oraz pieprz). Zamykamy. Ustawiamy funkcję SOUP i czas 50 minut. Po tym czasie otwieramy misę i wkładamy brokuły po uprzednim wyciągnięciu z zupy pora i porcji rosołowej. Zamykamy na 15 minut. Nie włączamy ponownie opcji gotowania. Brokuły pięknie zmiękły podczas pobytu we wrzątku przez 15 minut. Całość miksujemy blenderem. Zupę podałam z kaszą jaglaną. 






Sernik dietetyczny z multicookera Redmond


Kalorie:

  • Miód pszczeli 46
  • Ser twarogowy chudy 432
  • Jogurt naturalny 0% tłuszczu 72
  • Jajo kurze (całe) 172
  • Żurawina suszona 92
  • Kakao 41
  • Proszek budyniowy 32,55

Podsumowanie: 893,55 kcal na cały sernik bez polewy



SKŁADNIKI:
  • 600 g sera twarogowego chudego
  • 150 g jogurtu naturalnego 0%
  • 35 g proszku budyniowego bez cukru
  • 2 jajka
  • kakao- może być 1 łyżka, mogą być 2 lub więcej. W zależności ja bardzo kakaowe chcemy uzyskać ciasto. Można i bez 
  • 1 łyżka miodu około 15 g
  • 10 tabletek stewii -Stewia to słodzik ok. 300 razy słodszy od cukru, który dodatkowo nie ma kalorii. W związku z tym cieszy się ogromną popularnością, tym bardziej, że zapotrzebowanie na niskokaloryczne produkty wciąż wzrasta. Czy jednak stewia to dobra alternatywa dla cukru? Czy słodzik stewia jest bezpieczny dla zdrowia?
  • Stewia (Stevia rebaudiana), określana też mianem zioła słodowego lub miodowego, w Ameryce Środkowej i Południowej jest znana od wieków jako środek słodzący. Za jej słodki smak odpowiedzialne są glikozydy stewiolowe - związki, które występują w liściach i łodygach stewii. Jedna łyżeczka sproszkowanych liści stewii odpowiada szklance cukru. Jednak mimo to nie jest kaloryczna i nie powoduje próchnicy. Źródło informacji na temat stewii KLIK
  • garść żurawiny suszonej około 30-35 g
  • kilka kropelek aromatu wanilinowego
  • szczypta soli

PRZYGOTOWANIE:
Do miksera wkładam twaróg, żółtka, jogurt, kakao, proszek budyniowy, miód i stewie. Białka ze szczyptą soli ubić na sztywną pianę. Masę sernikową wymieszać z pianą. Dodać żurawinę i aromat. Przemieszać delikatnie. Masę przełożyć do wyłożonego papierem multicookera. Ustawić funkcję CAKE i czas 50 minut. 

W piekarniku piecz ciasto w temperaturze 180 stopni opcja pieczenia góra i dół przez 40-45 minut. 

Do zrobienia ciasta inspirowałam się przepisem TU! TU! TU! Kliknij :)
Przepis na tradycyjny sernik z książki kucharskiej dołączonej do multicookera znajdziesz TU! TU! TU! Kliknij :)


UWAGA !!!
Polewa z gorzkiej czekolady 70% kakao E.Wedel






















Lekkie Święta

27 grudnia 2014

Jak gotować małemu dziecku – słoiki? Czy codziennie zupka? Dwa razy ta sama? Zamrażać?

Jedno z podstawowych pytań jakie zadają sobie rodzice małych dzieci, to to, jak i czym je karmić? Czy słoikowe jedzenie to dobre jedzenie? Czy codziennie trzeba gotować zupkę? A jeśli tak, to czy dwa razy tę samą? Czy jedzenie można zamrażać?
Pierwsza odpowiedź jaka się od razu nasuwa to taka, że wszystko zależy od wieku dziecka. Nie ma jednej dobrej porady. Natomiast jeżeli dziecko wkracza w wiek, kiedy możemy mu już podawać normalne posiłki, to nie ma nic lepszego niż domowe obiadki.

Wiem to z autopsji.

Słoiczek służy pomocą? Zawsze! Nie, nie jestem przeciwniczką słoiczków bo sama „czasem” z nich korzystałam.
No właśnie tylko co to znaczy „czasem”? Słoiczkami ratowałam się gdy wybierałam się z Gabrysiem na dłuższy spacer, gdy byliśmy w długiej podróży, odwiedzinach u dziadków czy też znajomych. Wtedy zawsze miałam ze sobą jakiś słoiczek obiadkowy i deserek.
Synonimem zatem słoiczkowego „czasem” niech będą zatem sytuacje nazwijmy je awaryjne.

Nie ma jak u mamy

Byłam i jestem jednak zwolenniczką gotowania samemu dla dziecka.
Po 1 – zerkając do portfela nie dostawałam zawału serca, po 2 – gotowałam sobie na zapas, tzn. mroziłam Małemu posiłki w małych plastikowych pojemniczkach (można też w specjalnych woreczkach).

Ze słoiczkami bywa różnie. Mało nie kosztują, a jak dziecko nie chce danej porcji z danego słoiczka to na siłę obiadu nie podamy i wtedy słoiczek sruuuuuu do śmieci (ja zresztą na samą myśl o zjedzeniu tej papki mam odruch wymiotny).

Zrób to sam

Gotowałam głównie zupki typu krem. W dobrym mięsnym kupowałam kawałek mięsa –  kaczka, królik, indyk – plus minus po 200-300g na garnuszek taki 1.5l.
Do tego warzywa lub zioła tj. koperek, natka pietruszki i lubczyk.

Nie ukrywam, że często zmieniałam smaki przyrządzanych dla Młodzieńca zupek. Zdecydowanym faworytem jest i zawsze jednak był zmiksowany rosołek z mięskiem. Potem stopniowo do zupek dodawałam ryż, kaszę jęczmienną lub kluski lane.

Powiedźmy sobie szczerze – zabawa w codzienne kupowanie słoiczków to cholernie drogi interes. Jeśli jednak kogoś stać to proszę bardzo, nie mam nic przeciwko.

Czy jednak warto?

Dla przykładu podam Wam czarno na białym skład i cenę dla słoiczka 125 g – zupka marchewkowa z ryżem:

marchewka 41,2%
woda
ryż 18,8%
sok z białych winogron
ziemniaki 4,8%
olej rzepakowy
seler
CENA: 2.99 zł

I teraz drodzy Rodzice policzcie sobie, ile Was wyniesie przygotowanie 1.5l zupy?

1 opakowanie włoszczyzny około 3 zł
1 kg marchewki bio 5 zł
200 g wołowiny (16.99 za 1 kg)
doniczka z lubczykiem 4.49 zł, a jeszcze taniej, gdy sami sobie w domu wyhodujemy
2-3 łyżki ryżu
Nawet nie ma sensu bawić się w liczenie. Nikogo nie zmuszam, jedynie staram się uzmysłowić, że…

Po domowemu po prostu się opłaca!

A na deser… luksusowy deser :)

A już całkiem nie rozumiem jak można marnotrawić kasę na słoiczki typu deserki owocowe?

Słoiczek deserku bananowego czy też jabłkowego to koszt rzędu 2.99 zł za 125 g.

Na litość boska – niech mi ktoś powie,  gdzie rosną te! banany lub jabłka za 23.92 zł?

Naprawdę nie lepiej kupić banana,
obrać i rozgnieść go dziecku?

PS. Pamiętajcie, że dla dziecka sam kolor zupki ma znaczenie :)


23 grudnia 2014

Tandoori Love Soup with Chicken


SKŁADNIKI:
  • 2 duże piersi z kurczaka
  • 3 czubate łyżki Tandoori Masala
  • 1 czubata łyżka siemienia lnianego
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka kardamonu
  • 1 łyżka utartego imbiru
  • 1 czerwona papryczka chilli
  • 2 szklanki wody


Warzywa:
  • marchewka
  • brokuły
  • kalafior
  • fasolka szparagowa
  • szalotka


PRZYGOTOWANIE:
Piersi kroimy w kostkę i marynujemy na całą noc (3 czubate łyżki Tandoori Masala, 1 czubata łyżka siemienia lnianego, 4 łyżki oliwy z oliwek, 1 łyżeczka kardamonu, 1 łyżka utartego imbiru, 1 czerwona papryczka chilli).
Do głębokiej rozgrzanej patelni przekładamy mięso wraz z całą marynatą. Obsmażamy. Gdy mięso będzie już usmażone dodajemy wodę. Patelnię zakrywamy i dusimy około 30 minut. Pod koniec gotowanie dodajemy warzywa i znowu gotujemy przez jakieś 15-20 minut. 



22 grudnia 2014

Chicken Tandoori


SKŁADNIKI:
  • 8- 10 sztuk podudzia z kurczaka
  • 2 czubate łyżki Tandoori Masala - Aromatyczna mieszanka prosto z gorących Indii. Nie zawiera żadnych sztucznych barwników. Podobna w zapachu do garam masali, ale mniej słodka, z bardziej wyczuwalnym aromatem kolendry i kminu rzymskiego. Dość pikantna, lekko słonawa w smaku. KLIK
  • 1 czerwona papryczka chilli
  • 2 łyżki sosu sojowo-grzybowego Tao Tao
  • 1 zielona papryczka chilli
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki kardamonu
  • 1 łyżeczka prażonego sezamu
  • 3 łyżki oliwy
  • 1 marchewka


Przygotowanie:
Mięso układamy jedno obok drugiego w naczyniu żaroodpornym. Całość zalewamy marynatą (przyprawy, posiekane chilli, czosnek i sos sojowy). Marchewkę kroimy na cienkie plasterki. Pieczemy w piekarniku około 30-40 minut w 180 stopniach. 

Sałatka:
  • szpinak
  • rucola
  • cieciorka
  • marynowany imbir
  • czerwona cebulka
  • kalmary (trzymane we wrzątku około 2-3 minut)



Sałatkę skropić sokiem z limonki. 








21 grudnia 2014

Wieprzowe roladki z daktylami i śliwkami :)


SKŁADNIKI:
  • 900- 1000 g schabu- mi wyszło 15 plastrów
  • 250 g suszonych śliwek
  • 250 g suszonych daktyli
  • pomidory koktajlowe czerwone i żółte
  • 4 łyżki musztardy francuskiej
  • 2 łyżki musztardy Dijon
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • ulubione przyprawy: ja użyłam mieszanki czyli suszone pomidory z czosnkiem niedźwiedzim i bazylia.
Przygotowanie:
Mięso dzielimy na plastry i rozbijamy aby były cieniutkie. Wewnętrzną stronę posypujemy przyprawami i dodajemy suszone owoce. Mocno ściskamy podczas zawijania. Układamy w lekko natłuszczonym naczyniu żaroodpornym. Jedna roladka obok drugiej. Całość zalewamy marynatą (oliwa i musztardy). Dorzucamy pomidory i cebulę. Pieczemy około 40-50 minut w temperaturze 180-200 stopni. 











20 grudnia 2014

19 grudnia 2014

Krzywulec od Tamiku, czyli Matka Natura Wie Lepiej.

A zaczęło się to tak.
Tego roku od wielu lat postanowiłam wysłać kartki świąteczne. 
Talentu jak widać poniżej nie mam, niestety.
Ważne, że robiłam je od serca i sercem.
Chciałam nimi obdarować osoby, które podziwiam i uważam za bardzo wartościowe :)

Kartki powędrowały do trzech osób :)

Matko Naturo- pozwoziłam sobie skraść Twoje zdjęcie mojej kartki :)


DNIA DZISIEJSZEGO
19.12.2014

Otrzymałam paczkę, paczunię, paczunieńkę.

A czekałam na kartkę :)

Lecę do sąsiada, bo on odebrał.
Dobry z niego człowiek.


Matka Natura przeszła samą siebie. Słów mi zabrakło !!!
Dziecko oszalało na widok Krzywulca Renifera

 http://matkanaturawielepiej.blogspot.com/
http://matkanaturawielepiej.blogspot.com/






Jesteśmy dumnymi posiadaczami oryginalnych, niepowtarzalnych i zrobionych z miłości do obdarowywania innych szczęściem dzieł Tamiku.







Także ten tego, noooo....
Nie masz pomysłu na prezent?

Pisz do Tamiku, a tam znajdziecie cuda i cudeńka.
Bo tworzy je super duet.
Wzór do naśladowania !!!

 http://pl.dawanda.com/shop/Tamiku
http://pl.dawanda.com/shop/Tamiku


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...