20 września 2014

Placuszki ziemniaczano-marchewkowe dla dzieci.

Przemyt
Jest bardzo ważny i każdy rodzić powinien być mistrzem w przemycaniu dzieciom do jedzenia warzyw. Mam nadzieję, że u mnie się to sprawdza. Chociaż przyznam, że czasem już brak mi sił i inwencji twórczej po powrocie z pracy z do domu. 

Po prostu musi być chrupiące i kolorowe :)

Placuszki:
  • 4 duże ziemniaki
  • 4 duże marchewki
  • 2 jajka
  • 2 łyżki mąki
  • 3 łyżki płatków owsianych
  • 5 łyżek mleka
  • szczypta pieprzu i soli morskiej
  • oraz ulubione przyprawy dziecka


  1. Umyte i obrane warzywka ucieramy na tarce o największych oczkach. Następnie warzywa posypujemy odrobiną soli i odsączamy sok. 
  2. W osobnym naczyniu mieszamy ze sobą jajka, mąkę, płatki, mleko i przyprawy. Zalewamy tymi składnikami warzywka i mieszamy. 
  3. Na rozgrzaną patelnię dodajemy 2 łyżki oliwy z oliwek. 
  4. Nakładamy masę małymi porcjami. Smażymy do momentu uzyskania złotego koloru. 




Marchewka jest bardzo zdrowa i o tym każdy dobrze wie. Problem pojawia się w momencie gdy chcemy taka marchewkę podać dziecku. Nie ważne czy surowa, czy ugotowana, reakcja zawsze jedna i ta sama.."Nie lubię". Jak można mówić nie lubię, skoro nawet się nie spróbowało? a no można. Co robić? Nadać marchewce nowe życie, nowy wygląd i nową nazwę. MARCHEWKOWE SZNURKI, NITKI. Wydajecie 6 zł na aukcji internetowej i takie cuda tworzycie. 



Poniżej przykład śniadania z przemytu:



4 komentarze:

  1. Fajnie że masz swoją pasję i robisz to co lubisz :) czasami zerkam na Twój blog kulinarny i patrzę z wielkim zaciekawieniem.Widać że gotujesz pysznie i robisz to z sercem...wszystko wygląda na prawdę smakowicie:) ja też mam synka w podobnym wieku-mój jest 3latkiem i jest na prawdę oporny na nowości w diecie,też często mu przemycam warzywa albo miąsko-którego też nie lubi..Jeśli chodzi o obiad to zupy zjada chętnie,a z drugiego dania tylko ziemniaki i pierś z kurczaka...tak musi być tylko pierś z kurczaka bo innego kotlecika nie toleruje,nie mówiąc już o surówce,sałatce itp kanapeczek też nie lubi jedynie ala zapiekanki,tosty jakieś tam z serkiem homo...wędlinkę jak zobaczy od razu ucieka.:) mało tez owoców tylko jabłko,banan...innych poprostu nie lubi i tyle :) nawet jeśli nie próbował to nawet nie powącha i już :) także będę zerkać i czerpać podpowiedzi z Twojego bloga :) a poza blogiem czym się zajmujesz, co porabiasz?? bo jeśli pracujesz to chyba nie jest łatwo znależć czas jeszcze na dodatkowe zajęcia...no ale jeśli to jest to co się uwielbia robić :) to ROZUMIEM. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć :)
      Mój Gabryś w listopadzie skończy 3 latka.
      Z jedzeniem u niego jest w kratkę.
      Panie w przedszkolu mówią, że je ładnie. Chociaż ja mam wątpliwości co do kanapek :), bo w domu tylko suchy chleb :).
      Jeżeli chodzi o gotowanie to moge nawet w nocy :). Teraz gdy juz mamy taki jesienny klimat a przyjdzie zima to dla mnie koszmar. Ciagle jest ciemno, a wkurza mnie to niesamowicie bo nie ma jak zrobic dobrego zdjecia na bloga w świetle domowym.
      Moja praca?
      Pracuję w biurze obsługi klienta w serwisie mechanicznym :)

      Usuń
  2. często w domu takie robię są pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda bardzo apetycznie! :)

    Pozdrawiam
    ___________
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za komentarz.

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)

Miłego dnia.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...